|
|
||||
dych 2008-12-13 00:37:35
Bezdycham . nie lubię 2008-12-04 16:29:11ludzkiej hipokryzji,interesowości,chciwości i lukru fałszu. nie lubię i lubić nie będę. znikam więc. biorę grabki i idę do innej piaskowicy. kasuje gg , zmieniam nr kom i mnie nie ma. poczucie zostawienia za sobą tych wszechwiedzących znajomych , rozimprezprezowanych panienek , zadymioego pubu i ludzi którzy są tylko kiedy jest dobrze albo źle -u nich dodaje mi skrzydeł. szanujmy swój czas. nigdy nie odzyskamy już tych chwil. nigdy nie będę miała znowu 20 lat. i nie chcę ich wspominać jako zmarnowanych w imię własnej naiwnosci. wszystko albo nic , wóz albo przewóz. nie ma kompromisów. ważny jest mój syn , dom , studia. a oni niech marnują swój czas w śród wszechwiedzących znajomych , rozimprezprezowanych panienek.... skomentuj (1)bramy hebronu 2008-11-21 23:43:34tik-tak, tik-tak wszyscy każą mi stać w kolejce po swoje szczęście. ja stać nie lubię. wyrywa mnie do przodu. za bardzo . w nocy przewracam się zboku na bok. myslę , myslę , kombinuje co w tej układance decyzji tak potwornie nie pasuje. tik-tak,tik-tak szukam inspiracji. jestem pusta jak dmuchana lala i szczeże ową pustka poirytowana. chowam się pod koc , drapię w głowę i czegoś desperacko szukam. chyba nawet wiem czego . siebie. tik-tak,tik-tak wiem czego chce . wiem kogo chce. wiem ,że się boję. kto by pomyślał. tak wygadana , pyskata , pewna swojego zdania a trzęse się jak dziecko na sama myśl że moge go stracić. to zrozumienie te rozmowy to zaufanie te wspomnienia tak pielegnowane , chowane w szkatułki i układane gdzies na półeczce umysłu. widzę wzajemność. jakis dziwny rodzaj kochania nie opisanego przez naukowców. widzę ten sam strach widzę w nim luterko wlasnych emocji tylko jak długo. jak długo będzie czekał ? on się odsuwa. wiem , że robimy sobie krzywdę własnym strachem. i że chyba nie umiemy inaczej. a chcemy tik-tak , tik-tak ...Judyta siegneła po mały flakonik stojący przy lustrze. coco mademoiselle. upłynniona pewnosc siebie każdej kobiety . jeszcze tylko czerwona szminka , czarne szpilki od prady i będzie w stanie stawić czoła światu papierów , faktur , szefa-hipokryty i ryczących klientów. mocno zaciagneła sie czerwonym marlboro i cąłym ciałem wchłoneła błogosławiona dawkę nikotyny. łyk kawy powoli pobudzał zmysły do działania , "i like london i the rain " ,spokojny oddech śpiącego M , to wszystko składało się na jej bezpieczny świat. świat który znała , z mozołem budowała dzień po dniu. i dzień po dniu traciła coś z siebie , żeby ten swiat podtrzymać . stawała się mechaniczna . mechanicznie uśmiechnięta , mechanicznie szcześliwa , mechanicznie kochająca. I pierwszy raz , patrząc na swój mechanicznie idealny świat , uwolniła jedna łze. jedna wielką , kryształowo czystą łze za dawna wolnoscią. Judyta cubrała płaszcz i znikneła w wielkim kołnieżu. cicho zamkneła drzwi , zatoneła w życiu miasta. mechanicznie marząc ... skomentuj (3)papierosy kawa ja 2008-11-17 15:29:25
1 łyk kawy * * * LINKI: . link1 . link2 . [ Am & l4u cooperation | Brushes by AvH ] |
||||